Belem- ootd!

Zdjęcia z wyjazdów zawsze wywołują na mojej buzi uśmiech. I nawet te nie do końca udane zostają w mojej galerii na długo, bo zazwyczaj wiążą się z cudownymi wspomnieniami. Przygotowując dla Was ten wpis, znowu na moment wróciłam do naszych pierwszych dni w Portugalii. Dni, które spędziliśmy w uroczym domku (niegdyś rybackim), na jeszcze bardziej uroczym osiedlu w dzielnicy Belem. Nie jest to centrum Lizbony, ale powiem Wam szczerze, że mnie okolica ta urzekła od pierwszego spojrzenia na „nasz domek”, pierwszego spaceru po wąskich uliczkach i pierwszej knajpki, w której obiad dla 3 osób kosztował nas niecałe 10 euro. Belem jest magiczne, także będąc w Lizbonie nie zapomnijcie tam zajrzeć i „poszwędać się” po zakamarkach tej dzielnicy. Obiecuję, że będziecie zachwyceni. 🙂

Foto: Dorota Siemianów

Sukienka- Elili Butik (KLIK)

Buty- Aldo

Kolczyki- Stradivarius

Zegarek- Daniel Wellington (KLIK) z moim kodem: FITASHION macie dodatkowe 15% rabatu

Continue Reading

Kosmetyki naturalne, które biorę w podróż!

 Kilka ostatnich dni w moim kalendarzu wypełniały obowiązki związane z upragnionym wyjazdem do Portugalii. Prawda jest też taka, że połowę tego czasu mogłam zaoszczędzić… Jestem podróżniczką z zamiłowania, taką przez duże „Pe”, ale kompletnie nie radzę sobie z ostatnim etapem organizacyjnym, jakim jest pakowanie walizki. Dzień pierwszy – wlokę torbę podróżną na środek pokoju i na tym koniec prac. Dzień drugi – przerzucam ubrania z miejsca na miejsce układając w głowie przykładowe stylizacje, ale nie jestem zadowolona z efektów. Dzień trzeci – kapitulacja. Postanawiam jechać na zakupy z zamysłem, że ubrania na tą wycieczkę muszę skompletować od nowa. Chwila namysłu i wracam do szafy… w końcu kilka sztuk ląduje w walizce. Dzień przed odlotem wena nadchodzi i odpowiednie outfity układają się wygodnie na dnie mojej torby.
Całe szczęście, że z kompletowaniem kosmetyczki poszło mi o wiele łatwiej!

Jako pierwsze wylądowały w niej produkty do pielęgnacji twarzy. Codziennego rytuału oczyszczania nie pomijam nawet podczas podróży. Zmęczona cera po zarwanej nocy i kilku godzinach lotu jest odwodniona i przesuszona. Moja najlepiej regeneruje się przy pomocy olejków. Ten z firmy Sattva (KLIK) z formułą ajurwedyjską na bazie kwiatu lotosu przyjemnie pachnie, dobrze się wchłania, ale też doskonale uelastycznia skórę. Dodatkowo eliminuje delikatne zmarszczki oraz brązowe plamki.

Pewnie zastanawiacie się, a co niektóre z Was już googlują czym tak naprawdę jest formuła ajurwedyjska? Ta tradycyjna nauka o zdrowiu wywodzi się z moich ukochanych Indii. Mądrość nauki była przekazywana słownie, aż do dnia, w którym 5000 lat temu została w końcu spisana. Ajurwedępostrzega się jako kolebkę medycyny, a wiele jej idei i sposobów kuracji przejęła bardziej nam znana medycyna alternatywna. Jak to w indyjskich wierzeniach bywa, wszystko opiera się na równowadze, którą można osiągnąć tylko działając zgodnie z prawami natury. Nie ma już zatem wątpliwości dlaczego ten produkt bierze udział w Festiwalu Kosmetyków Naturalnych w drogeriach Hebe.

Podczas wyjazdów staram się zabierać ze sobą takie produkty pielęgnacyjne, które są wielofunkcyjne. Peeling kawowy firmy Nacomi o zapachu gorzkiej czekolady i pomarańczy (KLIK) wpadł do kosmetyczki jako drugi. Spełnia kilka wymogów. Po pierwsze jego zapach pobudza, jak filiżanka kawy, więc poranny prysznic przed dniem pełnym wrażeń w nowym miejscu na ziemi – no same przyznajcie, efekt gwarantowany! Po drugie wspomaga wyszczuplanie i walczy z cellulitem, a z tym intruzem walczy większość z nas… Peelingi jednak przede wszystkim pobudzają krążenie, wygładzają i ujędrniają. Jest to produkt wegański, a teraz możecie go upolować w drogeriach Hebe w obniżonej cenie – 44,99.

Ostatni z pewniaków, który trafił do kosmetyczki, a tym samym do mojej walizki jest żel pod prysznic firmy YOPE z serii Kwiat Lipy (KLIK) . Przyznam wprost, że ta buteleczka posłuży podczas podróży na wiele sposobów. Przede wszystkim nie jestem fanką hotelowych mini kosmetyków do pielęgnacji ciała. Zazwyczaj są wysuszające i nie wiem dlaczego, ale mam nieodparte wrażenie, że szampon i żel pod prysznic to jedno i to samo… dlatego wiem, że będę używać tego żelu pod prysznic także jako mydło do umycia rąk po wyjściu z toalety, czy po przejechaniu dłuższej trasy samochodem.


Seria naturalnych kosmetyków YOPE także jest w tej chwili dostępna w promocyjnych cenach. Wybierając serię Kwiat Lipy mamy okazję choć trochę przyczynić się do akcji wspierania pszczół. Część dochodu bowiem zostanie przekazana na Fundację Łąka, która sieje w miastach… łąki. Ja bardzo lubię takie akcje i chętnie się do nich przyłączam.

Festiwal kosmetyków naturalnych trwa jeszcze przez tydzień. Do 15 listopada macie możliwość zaopatrzyć się w produkty, które nie posiadają żadnych SLES, PEG, PRB, czy SLS. Warto zwracać uwagę na to, jaki skład mają kosmetyki, które nakładamy na nasze twarze i ciało. Świadomość, że to co w środku pochodzi z naturalnych surowców na mnie działa podwójnie – wiem, że nie zaszkodzę sama sobie i przyczynię się choć odrobinę do poratowania naszego środowiska. A tymczasem até mais logo! 

Continue Reading

Halo Jesień!

Kto by pomyślał, że w tym roku będzie jesienią tyle pięknych okazji na zdjęcia? Dzięki przyjemnym temperaturom nie trzeba też (póki co) rezygnować ze zwiewnych sukienek, a jedyne co odróżnia tą stylizację od letniej to kozaki nad kolano i skórzana marynarka. Tak nawiasem mówiąc ma ona około 50 lat, a moja mama dostała ją od swojej kuzynki. Jak na taką staruszkę nieźle się trzyma, prawda?  🙂 Nie muszę chyba dodawać, że kocham takie vintage rzeczy, których nie można dostać w żadnej sieciówce, a które wciąż są modne. Cały look jest inspirowany kolorami jesieni, które tak pięknie udało się uchwycić na zdjęciach. Przyjemnego oglądania! Dajcie znać co myślicie o takim połączeniu.

Foto: Dorota Siemianów

Sukienka- NAOKO (KLIK)

Buty- Top  Secret

Torebka- Sinsay

Naszyjnik- Bovem

Continue Reading

Panterka inaczej!

Jesienne trendy powoli zalewają nas z każdej strony, a ja pomału zaczynam kompletować je także i w mojej garderobie. Jednym z absolutnych „must have” tego sezonu jest motyw panterki. Pojawia się ona na swetrach, spodniach, dodatkach, a nawet i płaszczach. Pamiętajcie jednak, że z „panterką” trzeba  bardzo uważać, żeby stylizacja wyszła ze smakiem, a nie kiczowato. Osobiście stawiam na jeden element garderoby z tym motywem. Natomiast kolorami chętnie się bawię. W dzisiejszym looku macie przykład jak zmiana kolorów tego popularnego wzoru może dodać fajnego efektu całej stylizacji. Czerwień to mój ulubiony jesienny kolor, a w połączeniu z odcieniem wrzosowym wygląda naprawdę ciekawie. Jak Wam się podoba? Dajcie znać czy macie w swojej szafie już jakieś „panterkowe” łupy. 🙂

Foto: Dorota Siemianów

Sweter- NA-KD (KLIK) Na hasło: fitashionnx20 macie 20% zniżki 🙂

Sukienka- Cinamoon

Torebka- Orsay

Buty- Renee

Biżuteria- Bovem

Continue Reading

Czerwony Sweter!

Przyznam się szczerze, że przez ostatnich kilka miesięcy z czerwonym nie do końca było mi po drodze. Zdecydowanie częściej sięgałam po odcienie różu, szarości, zieleń… ale nie czerwony! Ten kolor (może przez swój ognisty temperament) jakby mnie raził. Wszystko zmieniło się gdy przyszła jesień, a liście zaczęły mienić się piękną feerią barw, przypominając mi jak czerwień pięknie łączy się z innymi jesiennymi barwami. Kropką nad i , albo inaczej mówiąc „truskawką na torcie” był mój powrót do rudych włosów. I jakoś tak wszystko to teraz pięknie współgra, a różowe elementy garderoby zastąpiłam czerwonymi i musztardowymi swetrami. Mam nadzieje, że i Wam taka rewolucja w stylizacjach oraz na mojej głowie przypadnie do gustu. 🙂

Foto: Dorota Siemianów

Sweter- House

Spodnie- Sinsay

Torebka- Mohito

Buty- Renee

Bransoletka- Daniel Wellington (KLIK) Do 15.10 na hasło: FITASHION możecie ją kupić 15% taniej!

Continue Reading