Little White Dress!

Witajcie Kochani! O tym, że biel pięknie wygląda latem, na opalonej skórze nie muszę chyba nikogo przekonywać. Ale dzisiejszym zestawem chce pokazać, że na  total white look (no prawie ;)) mogą decydować się także takie ,,bladzioszki’’ jak ja. Biel jest kolorem neutralnym, a zarazem szlachetnym, nie bez przyczyny przecież znalazła się na sukniach ślubnych panien młodych. Wygląda się w niej  świeżo, elegancko i z klasą. Zresztą spróbujcie same 😉 W tym sezonie sieciówki aż pękają od białych zwiewnych sukienek, a gorącym trendem sezonu wiosna lato 2016 jest White Minimal. Dlatego dziś zdecydowałam się sięgnąć po klasyczną ,,małą białą”, którą połączyłam z kontrowersyjnymi białymi szpilkami (jedni je kochają, inni nienawidzą, a ja jak zwykle próbuję oswajać :)). Dajcie znać czy dzisiejsza propozycja przypadła Wam do gustu! Buziaki i do następnego!

DSC_0051 DSC_0053 DSC_0056 DSC_0077 DSC_0083 DSC_0084 DSC_0087 DSC_0095 DSC_0100 DSC_0102 DSC_0104 DSC_0110 DSC_0112 DSC_0114 DSC_0132 DSC_0145 DSC_0146

Foto: Dorota Siemianów

Sukienka, narzutka, naszyjnik- Sinsay

Zegarek, okulary- House

Bransoletka- Arteloni

 Zapraszam Was także na mój profil na facebooku: F-it-ashion

Continue Reading

TOP Kosmetyki!

Witajcie Kochani!

Prawdopodobnie jeszcze tego nie wiecie, ale jestem prawdziwym makijażowym freakiem. Pomimo tego, że na co dzień wolę naturalnie wyglądający makijaż, to uwielbiam także eksperymentować z kosmetykami i innymi produktami do pielęgnacji ciała i twarzy… ale najbardziej kocham tzw. kolorówkę czyli kosmetyki do makijażu twarzy! Przez całe swoje 26-letnie życie przetestowałam mnóstwo produktów, tak żeby wybrać te, które najlepiej spełniają moje oczekiwania i są odpowiednie do mojego rodzaju skóry. Także jeśli jesteście ciekawi moich ulubionych kosmetyków, czytajcie dalej! Dzisiaj pierwsza część z serii top kosmetyki, bez których nie wyobrażam sobie życia (tak wiem troszkę przesadzam, ale kobiety już tak mają ;)). Uprzedzam też, że jest to mój subiektywny ranking, a przedstawione produkty nie wszystkim będą pasować! Zaczynamy!

DSC_0038

Paletka cieni Urban Decay-Naked3!

Moja „mała” kosmetyczna kolekcja zawiera mnóstwo palet cieni, ale ostatnio zdecydowanie Naked 3 od Urban Decay wybijała się na tle reszty pod względem częstotliwości używania. Paletka (mimo niestety dość wysokiej ceny) zawierają wysokiej jakości, dobrze napigmentowane cienie, z gamą kolorów które mogą posłużyć do wykonania zarówno delikatnego, dziennego makijażu, jak i pięknego wieczorowego. Zatem jeśli szukacie, dobrej jakości produktów, które „zrobią” cały makijaż szczerze polecam paletke Naked3. Osoby kochające ,,nudziaki” na pewno nie będą rozczarowane. 😉

DSC_0031 DSC_0045 DSC_0055

Vicoria’s Secret- Bombshell!

Zapach jak każdy wie jest sprawą bardzo subiektywną, mnie Bombshell  od Victoria’s Secret uwiódł od pierwszego powąchania, a było to na lotnisku w Delhi 😉 Wtedy też zdecydowałam się na zakup małej, podróżnej buteleczki… bo choć serce wołało: ,,kup mnie, kup mnie!”, to już rozsądek porządnie się buntował po  przeliczeniu ceny na złotówki. Jednak zapach jak się okazało spodobał się bardzo nie tylko mi i 14-go lutego mój Święty Walenty odwiedził mnie z pełnowymiarową buteleczką. Bombshell jest bardzo wydajny (czego niestety nie mogę powiedzieć o zapachu Si-Giorgio Armani, który również bardzo lubię) bo chociaż używany codziennie to nadal we flakoniku jest ponad połowa. Co do zapachu, to nie będę Wam go tu opisywać bo uważam, że zapachy trzeba poczuć żeby stwierdzić czy dana nuta nam odpowiada czy nie. Jak dla mnie to zapach słodki, dziewczęcy, a jednocześnie bardzo seksowny. Po dalsze doznania odsyłam Was do sklepu Victoria’s Secret! 😉

DSC_0067 DSC_0068

Maska oczyszczająca- Glam Glow!

Nigdy nie byłam wielką fanką maseczek do twarzy… Jestem osobą, która lubi szybkie rozwiązania, a takie maseczki w moim odczuciu zawsze wymagały dużo zachodu bez współmiernych efektów i wielkiego Wooow! Do czasu aż świat oszalał na punkcie masek Glam Glow. Zanim zdecydowałam się na zakup (cena tutaj jest skutecznym straszakiem) przeczytałam chyba cały Internet czy aby na pewno warto wydać tyle pieniędzy na coś co nigdy tak naprawdę do szczęścia mi nie było potrzebne. I powiem tak… Po kilku użyciach, zapomniałam o cenie, a czarną maseczkę Glam Glow pokochałam całym sercem. Używam jej zazwyczaj przed jakimś ważniejszym wyjściem bo pięknie oczyszcza i przygotowuję skórę pod makijaż. Twarz wygląda promiennie, młodo i możecie wierzyć lub nie, ale zdjęcia na bloga wykonywane w tym samym dniu co zrobienie maseczki wychodzą o niebo lepiej! 😉 Także bez dwóch zdań jest to TEN z produktów luksusowych, który jest warty swojej ceny!

DSC_0088 DSC_0090 DSC_0105 DSC_0338

Suchy Szampon Batiste!

Nie jest tajemnicą, że w dzisiejszych czasach nie mamy zbyt wiele czasu (tak, ja również należę do tej wiecznie zabieganej grupy) dlatego szybkie i proste rozwiązania są tym czego szukam i co najbardziej do mnie trafia. Długo nie mogłam przekonać się do suchego szamponu no bo przecież jak to? Suchy proszek/ spray ma umyć moje włosy? Od razu wyjaśniam, nie chodzi tu o mycie a o szybkie odświeżenie włosów, które okazuję się prawdziwym wybawieniem gdy na przykład po siłowni musicie lecieć na kolejne ważne spotkanie a nie macie czasu na porządne mycie głowy. Oczywiście to rozwiązanie tymczasowe bo po powrocie do domu i tak trzeba z włosami zrobić generalny porządek, ale niezwykle pomocne. Szampon Batiste występuję w dwóch rozmiarach, dużym, który widzicie na zdjęciu, który jest stałym bywalcem mojej toaletki oraz mniejszym. Opcja druga czyli mała buteleczka jest bardzo praktyczna bo zmieści się nawet w małej torebce, a zawsze będziecie mieć ten komfort, że w razie potrzeby możecie szybko odświeżyć swoje włosy bez wracania do domu.

DSC_0111 DSC_0112

To tyle na dzisiaj! Mam nadzieję, że takie kosmetyczne porady również przypadną Wam do gustu… Dajcie znać w komentarzach jakich produktów Wy używacie i bez czego nie wyobrażacie sobie codziennego makijażu. Być może zainspirujecie mnie do wypróbowania czegoś nowego!

Continue Reading