Jungle Vibes

Są sesję na tym blogu, które nigdy by nie powstały oraz wpisy, które nie zostałyby napisane. Bo czasami tak się jakoś wszystko układa, że zamiast przyjemnej pracy nad rzeczami, które są Twoją pasją, świat rzuca Ci kłody pod nogi (i to dosłownie!).  Ten rzucający różne rzeczy pod nogi świat nie wie jednak, że ja jestem, z natury, bardzo upartym osobnikiem. I jeśli gdzieś nie mogę wejść drzwiami, to spróbuję wejść oknem… a jak i to się nie uda, to wejdę kominem, przecież Święty Mikołaj też sobie jakoś radzi ;). Ale do czego zmierzam?! Pomysł na tą sesję miał być zupełnie inny… Jak tylko moja przyjaciółka podesłała mi zdjęcia swojej sesji ślubnej, w genialnej, rozlatującej się trochę (ale jednak genialnej) starej szklarni to już miałam w głowie pomysł na zdjęcia. Nie wpadłam jednak na to, że ta szklarnia, mimo, że w opłakanym stanie do kogoś należy, a ten ktoś nie jest zbyt przyjemnym człowiekiem. Jak do tego dołożycie sobie wypite (nie przeze mnie) procenty, to wiadomo, że musi skończyć się to draką. Na szczęście zdjęcia zrobiliśmy, w trochę innej scenerii niż planowałam, ale są. A na te „patyki” rzucane pod nogi przez świat w postaci mrówek, pająków, tłumu gapiów w miejscu gdzie normalnie nie ma nikogo, spuszczę zasłonę milczenia. 🙂

Sukienka w liściastym klimacie pochodzi ze sklepu Bonprix. I choć jeszcze mamy letnią pogodę, to łącząc ją z kozakami i kapeluszem pokazuję Wam jak można ją zaadaptować do jesiennych klimatów. Do tego zarzucona na ramiona ramoneska i fajny, dziewczęcy look gotowy. Jak Wam się podoba? Dajcie znać w komentarzach.

Foto: Bartosz Skopiński

Sukienka- Bonprix

Kapelusz- H&M

Continue Reading

Pole kukurydzy- mamy wrzesień!

Mamy wrzesień- miesiąc przez jednych znienawidzony, bo uporczywie przypominający nam o ostatnich dniach lata, a przez innych wyczekiwany, bo dzieci (wreszcie! :)) wracają do szkoły. Ja dzieci jeszcze nie mam, a też jakoś ten wrzesień lubię… ba, lubiłam go nawet jak chodziłam do szkoły. Pamiętam jakby to było dzisiaj jak po dłuuugich dwóch miesiącach laby, zabaw do późna na podwórku, oglądania telewizji po nocach, wyczekiwałam aż na kartce z kalendarza zobaczę 1 września. Oznaczało to powrót do szkoły, kolegów i koleżanek, zajęć z pływania, tańca, angielskiego i mogłabym tak wymieniać… Jedno jest pewne, lubię lenistwo ale jeśli nie trwa zbyt długo. Dlatego nawet dzisiaj, mając na karku już 29 lat podejmuję się różnych dodatkowych zajęć, żeby tylko czas nie upływał mi na nic nie robieniu… Nie lubię mieć poczucia, że przespałam swoje życie. Ono i tak już zbyt szybko pędzi…

Dzisiejsza stylizacja, nawiązuję klimatem do stylu retro w którym na nowo się rozkochałam. Grochy, kapelusze i subtelny makijaż wraca u mnie do łask. Lubię siebie w takim wydaniu. Nie wiem czy słusznie, ale ma wrażenie, że takim dziewczęcym lookiem odejmuję sobie kilka lat? Dajcie znać co myślicie o tej stylizacji. No i przede wszystkim czy lubicie wrzesień?

Foto: Bartosz Skopiński

Bluzka- Bon Prix (klik)

Spódnica- Zara

Kapelusz- Medicine

Szpilki- Top Secret

Zegarek- Rosefield

Continue Reading