Kolorowa czerń!

Czerń! Ci, którzy śledzą mnie od dłuższego czasu, pewnie zauważyli, że zazwyczaj jej unikam. Wydaje mi się smutna i mało twarzowa (przynajmniej jeśli chodzi o moją twarz ;)). Ale jak się przekonałam wystarczy do czarnej bazy dodać trochę kolorów, uzupełnić to moimi ukochanymi nudziakami i wychodzi całkiem fajny look, który śmiało można wykorzystać zarówno w te ostatnie letnie dni, jak i podczas zbliżającej się jesieni. Sukienka pochodzi z nowej kolekcji Medicine i od razu skradła moje serce. Odkryte ramiona nadal są jednym z moich ulubionych trendów bo wyglądają jednocześnie kobieco, ale i subtelnie. Coś czuje, że czarny kolor od teraz częściej będzie się pojawiał na blogu. Lecę oglądać ostatni odcinek „Gry o Tron”, a Was zostawiam ze zdjęciami! 🙂 Do następnego!

Foto: Bartosz Skopiński

Sukienka- Medicine

Buty- Top Secret

Torebka- Orsay

Pasek- Stradivarius

Kolczyki- Pepco

You may also like

8 komentarzy

  1. U mnie to samo, raczej bardzo rzadko można zobaczyć mnie w czerni, raczej stawiam na pastele lub kolory wyraźne i zdecydowane 🙂

    piękną masz tą sukienkę kochana, bardzo ładne ma kolory i pomimo tego, że dosyć przygaszone, to sama z chęcią bym ją założyła 😀

    buziaki :*
    Daria

  2. ślicznie wglądasz, bardzo ładnie to do ciebie pasuje, tym bardziej że jesteś bardzo szczupła, także chciałbym żeby takie żywe kolory do mnie pasowały, pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *