Catch the moment!

Hej Kochani! Dzisiaj trochę powrotu do dzieciństwa, które zawsze wywołuje uśmiech na mojej twarzy…  Ale od razu uspakajam, nie będziemy się tutaj bawić w Benjamina Buttona 🙂 a jedynie przenosić do przeszłości za pomocą swoistego rodzaju wehikułu czasu, czyli albumu ze zdjęciami. Dzięki mojej mamie, każdy rok z mojego dzieciństwa jest dokładnie udokumentowany w postaci wydrukowanych zdjęć, które poukładane są w kolejności chronologicznej w dziesiątkach albumów. To ona, z ogromną dbałością pilnowała, żeby nic mi z tych najwcześniejszych chwil nie umknęło. Otwierając album ze zdjęciami, za każdym razem, zapominam o „Bożym świecie” i przenoszę się do czasów bez komórek, komputerów i innych bajerów. Wiem, powiecie, że teraz jest prościej, łatwiej, że zdjęcia możemy zapisać na dysku, albo w telefonie… Ale sami sobie odpowiedzcie, czy siedzenie przed ekranem komputera i oglądanie zdjęć w „jpgach” ma ten sam urok i klimat, co otwieranie albumu i przerzucanie kolejnych stron? Nie wiem, może to ja jestem dziwna, ale przeglądanie fotografii na tego typu urządzeniach mnie osobiście nie kręci! Bardzo się ucieszyłam, że wspólnie z Saal Digital (KLIK) mogłam stworzyć swoją pierwszą, osobistą foto-książkę. Ktoś może powiedzieć, że foto-książka to przecież nie to samo, co album ze zdjęciami… Czyżby? Jak dla mnie, to nowocześniejsza wersja właśnie dawnych albumów. Samemu można zaprojektować okładkę i umieścić na niej opis nakierowujący na to, jakich zdjęć możemy spodziewać się w środku…  Sztywne strony zabezpieczają przed ewentualnym zniszczeniem i dają bardzo dużo frajdy (przewracanie ich jest zdecydowanie bardziej ekscytujące niż scrollowanie myszką). I wreszcie – pięknie oprawioną foto-książkę można podarować w prezencie, albo postawić na półce i sięgnąć po nią w każdej chwili, kiedy najdzie nas ochota na wspomnienia. Wyobrażacie sobie, że dajecie komuś w prezencie, albo stawiacie na półce pendrive’a z fotami? Trochę słabe, prawda?! 🙂

A jak zaprojektować taką foto-książkę?

Najpierw trzeba zainstalować na swoim komputerze program. Jeśli na słowa „komputer”, „zainstalować” i „program” włos się Wam na głowie zjeżył, to od razu uspokajam – jest to dziecinnie proste, a cały proces przebiega bardzo sprawnie. Następnie, zanim zdecydujemy, jakie zdjęcia chcemy umieścić w naszej foto-książce, musimy podjąć jeszcze kilka ważnych decyzji – odnośnie formatu, rodzaju okładki, ilości oraz rodzaju stron (do wyboru mamy błyszczące oraz matowe). Fajne jest również to, że w programie, do wyboru, są już gotowe układy, które można wykorzystać do komponowania własnych kolaży. Ja w swojej foto-książce zdecydowałam się na uwiecznienie kilku chwil z moich podróży (stanowią dla mnie bardzo ważną część mojego życia i chętnie do nich wracam).

I tym sposobem powstał mój pierwszy „Travel Diary”! 😉 Co do tytułu nie miałam wątpliwości; napis mógł być w sumie po polsku, ale tutaj odezwało się chyba moje zboczenie zawodowe i wykształcenie filologa ;). Przyznam się, że dużą trudność stanowiło dla mnie wybranie kilkunastu odpowiednich zdjęć, ponieważ  mam ich tysiące (mój dysk już się powoli buntuje i ciągle przypomina, że za chwilę zabraknie mu miejsca :-))… i to chyba kolejny argument za tym, żeby wybrane zdjęcia archiwizować w postacie książek, a nie folderów. Swoje kolaże opatrzyłam też cytatami oraz datą, kiedy dana podróż miała miejsce.

Przekopanie się przez tysiące zdjęć było nie lada wyzwaniem… Ale ostatecznie dałam radę i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jestem zachwycona ostatecznym efektem! <3

Zwróćcie też uwagę na jakość zdjęć, które zamierzacie wydrukować. Co prawda, program podpowiada nam, czy dana fotka jest w rozdzielczości dopuszczalnej do poprawnego wydruku, jednakże nie zważając na ostrzeżenia i dodając zdjęcia słabej jakości, sami strzelamy sobie w kolano – wszystkie błędy niestety będą widoczne.

I na koniec „naszego projektowania” – pamiętajcie, mamy możliwość podglądu przed wydrukiem oraz wprowadzenia ewentualnych poprawek; sprawdźcie, czy wszystko wygląda tak, jak to sobie zaplanowaliście (Saal Digital oferuje taką opcję).

Uff, wreszcie zaprojektowałam, zatwierdziłam i złożyłam zamówienie, które dotarło do mnie bardzo szybko.

Powiem Wam szczerze, że przeglądanie swojej własnej foto-książki jest bardzo miłym uczuciem; z ekscytacją po raz pierwszy przewracałam kartki i przeglądałam zawartość. I już teraz wiem, że nie będzie to moja ostatnia przygoda w uwiecznianie wspomnień! Wiem, że kolejna foto-książka na jaką się zdecyduję, będzie już prezentem. Wiem nawet dla kogo i na jaką okazję ją zamówię… Ale póki co, nic więcej nie zdradzę, żeby nie psuć niespodzianki! 🙂

A Wy, jakie zdjęcia byście umieścili we własnym egzemplarzu?

Buziaki i do następnego! :*

You may also like

6 komentarzy

  1. Foto książka to świetna sprawa, sama jeszcze nie posiadam, ale przymierzam się do mojej pierwszej 🙂
    Twoja wyszła pięknie!
    Też uważam, że album ze zdjęciami jest dużo lepszy niż zdjęcia na dysku. Dlatego co jakiś czas staram się wywoływać zdjęcia i uzupełniać albumy 🙂
    Pozdrawiam serdecznie!

  2. Ciągle sobie obiecują, że zrobię coś podobnego, ale jakoś nie potrafię sobie wyobrazić, że z tylu zdjęć, ile mam na dysku (mój też się buntuje), będę umiała wybrać te do albumu.

  3. Ja też mam duuuzo zdjęć z dziecinstwa, rodzice na każdym kroku je robili 🙂 fajnie tak po latgach wrocić wspomnieniami do nich, otworzyć te wszystkie albumy….
    szkoda, że teraz co raz rzadziej praktykuje się wywolywanie zdjęć, bo na telefonie,czy komputerze to nie to samo :/ gdzieś tam się skasują, znikną, zepsuje komputer i po zdjęciach :/
    już od dawna obiecuję sobie, że sama w koncu będę wywolywać zdjęcia, no może nie wszystkie, ale niektore i coś kurczę zebrać się d tego nie mogę 🙁

  4. Uwielbiam fotoksiążki, sama mam ich kilka, co roku po wakacjach je sobie tworzę i zamieszczam wakacyjne wspomnienia 🙂 Poza tym faktycznie idealnie sprawdza się jako prezent – zrobiłam bratu na 18 urodziny, zamieszczając zdjęcia z pierwszych 18 lat jego życia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *