EGlamour w Galerii Dominikańskiej we Wrocławiu – kolejny sklep stacjonarny w Polsce

Ostatnio moje życie nabrało tak intensywnego tempa, że budząc się rano miewam chwile zwątpienia, w jakim mieście aktualnie zakotwiczyłam. Takiej okazji, jak otwarcie nowej perfumerii EGlamour nie mogłam sobie jednak podarować! I tak w ubiegłą sobotę, z pełną świadomością, ruszyłam w drogę do Wrocławia.

Znacie mnie dobrze i wiecie, że lubię szybkie dwa kliknięcia i zakupy online z głowy. Tak jest bardzo często, gdy decyduję się na sprawdzone kosmetyki, moje topowe produkty, które znam od podszewki i po prostu uzupełniam ich brak. Do tej pory klikałam e-glamour.pl. Od dziś jednak, przy okazji wizyty we Wrocławiu już na pewno nie podaruję sobie wycieczki do Galerii Dominikańskiej, by w spokoju powęszyć za nowościami w ich sklepie stacjonarnym. 

Przepiękny, drewniany, trochę surowy wystrój, przejrzysta i efektywna struktura merchandising’u i bardzo fachowa obsługa klienta sprawia, że chętnie się tu wraca i wyciąga rękę po nowości. W sklepie stacjonarnym znajdziecie całą masę fajnych i kultowych marek, a ich ceny są zdecydowanie baaardzo konkurencyjne w stosunku do innych znanych nam perfumerii sieciowych. 

Atrakcyjne ceny przyciągają zwłaszcza, gdy mamy pewność, że dany produkt jest oryginalny. Na regałach znajdziecie wiele mniej znanych w Polsce nazw produktów, co także uważam za ogromny plus. Do tej pory ściągałam takie perełki z zagranicy lub prosiłam o pomoc w zakupie wylatujących gdzieś z kraju znajomych. Od teraz dzięki EGlamour mamy to na wyciągnięcie ręki! 

Ja na dłużej zatrzymałam się przy półce z profesjonalnymi kosmetykami do pielęgnacji włosów. Moja czupryna po ostatnim cięciu ma się bardzo dobrze, ale wiem, że dzień, w którym ni stąd ni z owąd zacznie mi płatać figle nadejdzie. Tak po prostu już ma ☺ więc jak to mówią „przezorny zawsze ubezpieczony”. Wiem, że teraz bad hair day mi nie grozi. 

Dajcie koniecznie znać, czego Wy najchętniej byście szukały w sklepie stacjonarnym EGlamour, bo uwielbiam inspirować się Waszymi wyborami. Czasami w pośpiechu o czymś zapomnę, a dzięki poleceniom jest szansa, że przy następnej wizycie niczego nie przeoczę.

Okazję do zakupów we wrocławskiej Galerii Dominikańskiej już Wam załatwiłam ☺
Na hasło fitashion, każdy kto zrobi zakupy za 199 zł otrzyma miniaturkę perfum Christiano Siriano.
Akcja trwa od 9 do 16 marca 2020r. Zatem pachnących przyjemności! 


Continue Reading

Delikatne pastele- dwie stylizacje!

W blogerskim świecie jak wiecie od sezonu do sezonu. Jedni to lubią, inni respektują, a znajdą się tacy, dla których zasady są tylko po to by je łamać.

Ja jednak całym sercem, wyczekując wiosny, skupiam się na tym by ją poczuć całą sobą. Pastelowe, delikatne i jasne kolory jak najbardziej mi w tym pomagają. I o ile w beżach noszę się jesienią, to wiosna zdecydowanie należy do różu, łososia i brzoskwini (na talerzu również!) 😉

Niedawno trafiła mi się podwójna okazja do wskoczenia w eleganckie fatałaszki, ale tym razem zależało mi by nie powielać stylizacji. Kolorystyka jak widzicie krążyła wokół tej samej palety Pantone, a jednak to zupełnie dwie inne bajki…

Przy pierwszym wydarzeniu postawiłam na eleganckie połączenie cygaretek w stylu „paper bag” z koszulą z połyskującą nicią. W dodatkach królował minimalizm. Szpilki w panterkę to właśnie ten element złamania zasad, a biżuteria idealnie wydłuża szyję i uwydatnia dekolt.

Drugi wariant jest naprawdę skromny, aczkolwiek w punkt oddaje moje podejście do sprawy. Mniej znaczy lepiej, dlatego sukienka wystąpiła tylko w towarzystwie naszyjnika i czarnych szpilek. Czółenka na obcasie dodają mi odwagi i… lubię w nich samą siebie, po prostu 😉
W przypadku tej sukienki kolor zależy od tego jak na nią pada światło, przechodzi więc z delikatnej perły w soczysty koral, a wiązany supeł na biuście idealnie go podkreśla.

Czy któraś z tych wersji szczególnie przypadła Wam do gustu? Przełamałyście już pierwsze lody z wiosenną kolorystyką? Jeśli nie, to szczerze polecam tę ideę. Sprawia dużo frajdy i radości!

Koszula- Mika May (KLIK)
Spodnie- Mika May
Buty- H&M
Naszyjnik- Reserved
Sukienka- H&M
Szpilki- Orsay
Naszyjnik- Reserved
FOTO: Marta Bressa Fotografia
Continue Reading

Coraz bliżej Święta…

Idealny prezent świąteczny

Bezceremonialnie w tym roku, nagle  i znienacka rozpanoszył się grudzień na salonach. Pamiętam jego pierwszy dzień, myślałam sobie: luzik, to dopiero początek. A dziś już prawie połowa. W tym roku czas od końca września po prostu mignął mi przed oczami! To nie był bezproduktywny kwartał, ale skończył się nadzwyczaj szybko, trochę za… nie zdążyłam celebrować każdej z tych chwil, a było ich przecież tak wiele… podróże małe i duże, praca z ludźmi, których znam już od dawna, ale również z tymi, których spotkałam po raz pierwszy i cieszę się z tego powodu ogromnie. Cieszę się podwójnie, bo w grudniu jest jeszcze cudniej przebywać w miły towarzystwie! Odkąd pojęłam ideę, że fajnie jest dostawać, ale jeszcze lepiej dawać, grudzień zdecydowanie podbił stawkę pozostałej „jedenastce”.

Nie da się pominąć…

Synonimem grudnia są prezenty, niezaprzeczalnie. Zdarzały mi się sytuacje, gdy umawiałam się z kimś, że w tym roku „sobie podarujemy”, a później nie potrafiłam się powstrzymać i kupić choćby tego pięknego mydełka z mydlarni na leszczyńskiej starówce. Prawdą jest, że uśmiech i błysk w oku osoby obradowanej jest jak porządna dawka endorfin po dobrym treningu. A element zaskoczenia to przepis na sukces.

Nie da się zatem pominąć w grudniu prezentów, więc zapracowana jestem w tym czasie jak sam Święty! Mikołaj ma elfy, a ja wyobraźnię i Internet ☺ Mam też dobre serce, więc podsunę Wam pod nos kilka sprawdzonych pomysłów.

Trafiony zatopiony

Dla mnie łamigłówki co dla kogo, są jak gra strategiczna. Prędzej czy później dojdę do celu. Są jednak tacy, którzy do 23 grudnia rok w rok potrafią się zastanawiać, co kupić drugiej osobie. A wystarczy jeden klik do sklepu e-glamour.pl

W zakładce prezenty na święta znajdziecie gotowe rozwiązania dla każdego, nawet dla dzieci! Jeśli ustawicie filtr na widełki cenowe, których nie chcecie przekroczyć, to sprawa jest już całkiem prosta. Wystarczy przenieść wybrane produkty do wirtualnego koszyka i nie ma co zwlekać, bo dostawy przed świętami mają mocno napięty grafik.

Nie bójcie się produktów z kategorii unisex, bo one faktycznie są w stanie trafić w gust zarówno damski jak i męski. CK2 od Calvina Kleina jest tego przykładem–> KLIK

Jeśli na prezent dla mamy, cioci, czy siostry możemy przeznaczyć trochę ponad stówkę, to jestem przekonana, że każda z nich z chęcią otuli się zapachem od Versace. Zapakowane w piękne pudełko, w zestawie z żelem pod prysznic i balsamem na pewno zaskoczą obdarowaną. KLIK

Gdy chodzi bardziej o gest lub sprawienie radości małej kobietce te trzy kolorowe sówki z pewnością przyniosą zamierzony efekt. Są urocze, balsamy pięknie pachną i mają „zdrowy” skład. Sprawdzą się podczas zimowy spacerów, by usta nie wysuszyły się od mrozu. KLIK

Ta propozycja małego zestawu od firmy Pupa również skradła moje serce. Znajdziecie je na stronie w kategorii Prezenty dla dzieci, ale ja z chęcią wręczyłabym ten zestaw cieni i błyszczyków swojej koleżance. Design jest pierwszorzędny, a o jakości produktów w przypadku Pupy nie ma co dyskutować. KLIK

Kiedy w grę wchodzi coś bardziej luksusowego, perfumy z pewnością są na szczycie takiej listy. Wystarczy kliknąć w zakładkę Luksusowe prezenty i wybierać możemy od piżma po bergamotkę. Osobiście uważam, że klasyki od Giorgio Armanii, Thierry Mugler czy Caroliny Herrera nigdy nie wyjdą z mody. Na stronie e-glamour.pl znajdziecie też zestawy do pielęgnacji Clinique i Collistar, a wszystkie produkty są przecenione o kilka ładnych %.

Gdyby czas stanął

Jestem trochę przesądna i jeszcze do niedawna bałam się pakować do ozdobnego pudełka zegarek. Zażegnałam jednak te nierozsądne myśli odkąd sama stałam się posiadaczką egzemplarza hiszpańskiej marki MELLER (Na hasło: fitashion macie aż 25% rabatu na stronie www.aleho.pl !!!) Udało mi się go kupić na moim lokalnym rynku, co tym bardziej mi się podoba. Jeśli więc szukacie inspiracji koniecznie odwiedźcie sklep BASIC PL w Lesznie. Jestem pewna, że sympatyczni pracownicy pomogą Wam znaleźć coś odpowiedniego. Pamiętajcie, że kupowanie prezentu dla samych siebie jest jak najbardziej ok, zwłaszcza w grudniu☺

Mój zegarek zwalnia tempo gdy otwieram drzwi do Centrum chirurgii i estetyki ciała Nova Clinic. Być może zabieg z oferty Nova Clinic sprawi radość teściowej lub szwagierce? Odszukajcie w pamięci rozmowy, w których wspominały, że chętnie wypróbowałyby tego, czy owego. Osobiście polecam Wam usługi tej kliniki, nie ma więc opcji wpadki w kwestii jakości oraz indywidualnego podejścia do klienta.

Z miłości do pasji

Obracając się w świecie mody mam wiele koleżanek, których pasją są ciuchy i wiem, że bon podarunkowy ucieszy je najbardziej. Czasami nie ma sensu szukać czegoś bardzo efektownego. Proste rozwiązania też mogą być idealne i sprawić wiele radości. W Exitto każda fanka mody znajdzie dla siebie niepowtarzalną perełkę. A no właśnie! Kupując ubrania i dodatki w Exitto macie zagwarantowany efekt braku klonów na ulicy ☺

Jeśli w gronie Waszych przyjaciół macie pasjonatów biegania, sportów ekstremalnych, czy też osoby, które chcą rozpocząć przygodę na siłowni, to idealnym prezentem może być bon do wykorzystania z trenerem personalnym (Ja ze swojej strony mogę Wam polecić Ewę z Gold Fit). Znowu idziemy w kierunku niewyszukanych rozwiązań, ale czyż nie ucieszą?

Idealną opcją na obdarowanie bliskich niezapomnianym prezentem może być voucher na profesjonalną sesję zdjęciową. Fotki, które oglądacie w tym wpisie były robione w studio Daria Dalaszynska Fotografia i wiem, że takie sesje można u Darii zamówić z dostawą pod choinkę. 🙂 Piękna pamiątka, dowolna aranżacja wnętrz sprawią, że czas na chwilę się zatrzyma i zostanie uwieczniony na pięknych zdjęciach.

Dobry grunt pod interes

Podsunęłam Wam wiele sprawdzonych i naprawdę dobrych rozwiązań. Mam nadzieję, że z moim mini przewodnikiem przebrniecie przez czas przygotowań do świąt Bożego Narodzenia. Zdaję sobie sprawę z kłopotliwości zagadnienia, bo nawet dla mnie, osoby, która lubi cały ten szał pakowania, jest to trudne. Lista długa, osób do obdarowania wciąż przybywa, budżet się kurczy… ale właśnie dlatego nie ma sensu uruchamiać machiny stresu. Pomyślcie o tym, że prezent to tylko pretekst do spotkania, do wspólnie wypitej filiżanki kawy, krótkiej upragnionej rozmowy. To czas by wyhamować, celebrować moment, który nigdy więcej się nie powtórzy.


Continue Reading

Jesienne trendy. Czas na zmiany.

Kiedy w szafie kolorowa zawierucha…

Wiem, że jesteście już do tego przyzwyczajeni, my blogerki średnio cztery razy w roku obwieszczamy wymianę garderoby. Ja bynajmniej staram się nie robić tego częściej, bo łatwo jest popaść w paranoje, a zawsze coś z dna szafy udaje mi się wyciągnąć. Jednak każda pora roku rządzi się swoimi prawami, więc po lecie pełnym kolorowych sukienek, kwiatowych printów i krótkich spodenek, aż prosi się by wyluzować i zarzucić na ramiona te wszystkie beże, beże i jeszcze raz beże. Każda pora roku mnie czymś urzeka, każda ma w sobie element magii, a jesień… to przecież czas miękkich, ciepłych, otulających ciało tkanin. I dam sobie rękę uciąć, że doskonale wiecie o jakie uczucia mi chodzi, gdy piszę, że w ulubionym golfie czytam książkę na kanapie i piję herbatę z imbirem.

Gdy moda i praktyczność idą razem w parze…

Lubię zakupy, ale najbardziej lubię gdy mogę zrobić je nie tracąc wiele czasu. Człowiek czynu i pracy celebruje każdą minutę przyjemności, więc o ile radość sprawi mi przypadkowy zakup czegoś „warm and cozy”, o tyle 3 godziny w galerii handlowej zaliczam już do straty czasu. Dlatego dziś zabieram Was na zakupy w jedno miejsce, gdzie ubiorę się od stóp do głów.

Jesienne klasyki w Peek&Cloppenburg

Ubóstwiam jesień za powrót do klasyki. Znacie mnie, eksperymenty modowe mam we krwi, ale kiedy widzę kobiety ubrane w niebanalne, klasyczne kroje zawsze „zawieszam oko” i podpatruję pomysły na siebie. Dlatego poniżej nie stworzę żadnych gotowych zestawów, wrzucę Wam tylko to, co mnie zainspirowało do dalszych fiksacji 🙂

Na pierwszy ogień idzie czapka. Kiedyś miałam manię „na gołą głowę”. Popadałam w paranoję urodową sądząc, że jakakolwiek czapka, kaszkiet, czy beret wyglądają na mnie głupkowato. Po latach, choć nie minęło ich aż tak wiele 😉 chylę czoła, czy jak to mówią „czapki z głów” dla okrycia głowy.

Jednym słowem lubię gdy mi w uszy ciepło. Ta czapka z dodatkiem wełny, w delikatnym różowym odcieniu to coś idealnego dla osoby wracającej do blondu

LINK

Nieczęsto ubieram klasyczne koszule, ale od tego właśnie jest jesień by wyszukiwać te niuanse, które całości nadają grzeczny, ale luźny ton. Body sprawdza się idealnie, gdy chcemy podkreśli niższy stan spodni nie świecąc przy tym pępkiem i gołym brzuchem.

LINK
LINK
LINK

Najlepsze jesienne otulacze to bezapelacyjnie cardigany i jumper’y. Pogoda nas rozpieszcza, słońce przyjemnie grzeje przez większą cześć dnia, więc taki beżowy, ciepły sweter spełnia u mnie póki co rolę wierzchniego okrycia. Pamiętajcie, że należy wówczas szczególną uwagę zwrócić na pielęgnację materiału. Nie wystarczy wrzucić wszystkiego byle jak do pralki. Odpowiednie płyny do płukania tkanin wełny, czy kaszmiru sprawią, że wrażenie „zaraz po zakupie” utrzyma się dłużej. Koronkowe wstawki nadal bardzo mi się podobają, więc nie dziwi Was chyba mój typ numer jeden.

LINK
LINK
LINK

W pierwszych zdaniach tego wpisu obiecywałam Wam, że nie będą to gotowe zestawy, a tylko inspiracje do połączeń. Przyjrzyjcie się dobrze, bo wybór spodni nie był przypadkowy. Teraz już wiecie skąd pomysł na body? Serce skradły te dresowe z przeszytym kantem. Są bardzo wygodne i można z nich stworzyć dwa osobne sety: elegancki i na luzie. I to w modzie lubię najbardziej! Do chinosów w kant przydałyby się oldschool’owe oxfordy, ale nad tym jeszcze pomyślę…

LINK
LINK
LINK

A pomyślę, bo tym razem w oko wpadły mi same sportowe sneakersy… wybór jest tak ogromny, że ciężko mi się zdecydować, no i znowu kryterium wyjściowym była możliwość połączenia jednej pary z kilkoma różnymi outfit’ami 🙂 hm… po tym wpisie chyba zaczniecie nazywać mnie praktyczną panią domu 🙂

LINK
LINK
LINK
LINK
LINK

Ostatni na liście moich jesiennych „must have” był płaszcz. Rozkochana w puchówkach z zeszłego sezonu miałam mały kłopot z przekonaniem się do prostego, wąskiego kroju tego poniżej. Urzekła mnie jednak ta kratka… są takie okazy, które nigdy nie wyjdą z mody.

LINK

Wisienką na torcie i czymś co mnie totalnie urzekło jest wkładany kołnierzyk z aplikacjami. O ile przy koszulach w głowie już dobierałam błyskotki z mojej szkatułki o tyle tutaj problem rozwiązuje się sam. Dzięki tej „wkładce” każdy sweter-zwyklak ożyje, ba! Dostanie drugie życie 🙂

LINK

I tak oto za pomocą kilku kliknięć podczas swojej podróży do Londynu zaopatrzyłam się w jesienną garderobę. Nie tracąc czasu, a wręcz przeciwnie, wykorzystując ten, który i tak musiałam poświęcić na przemieszczanie się między krajami, zrobiłam zakupy. Czyż w pełni nie zasługuję na miano praktycznej? Przekonajcie się sami jakie to wygodne i proste odwiedzając https://www.peek-cloppenburg.pl

Continue Reading

White dress- summer edition !

Witajcie! Dzisiaj prosta, letnia stylizacja, która sprawdzi się na wiele okazji. Zazwyczaj w okresie wakacyjnym klasyczną czerń, zastępuję równie klasyczną, ale mniej formalną bielą. Dzięki temu outfit nabiera lekkiego, zwiewnego charakteru. Pamiętajcie jednak, żeby zwłaszcza latem sięgać po naturalne, oddychające tkaniny, które przy wysokich temperaturach będą nam zapewniały komfort noszenia. Ja niestety zawiodłam się na tej sukience, bo choć wygląda pięknie to tkanina z jakiej jest wykonana pozostawia wiele do życzenia. Sztuczność materiału czuć w dotyku, przez co absolutnie nie sprawdza się podczas upałów. Gdybym miała szanse „dotknąć” jej przed zakupem, na pewno nie zdecydowałabym się na kupno. Trzeba jednak przyznać, że pomimo tego wygląda pięknie.

Foto: Dorota Siemianów

Sukienka – Renee KLIK

Torebka – BonPrix

Okulary- Kazar Studio

Continue Reading