Na co pozwalam sobie latem!

Cześć! Dawno mnie tu nie było, a przecież nie samym instagramem człowiek żyje ;). Dzisiaj zapraszam Was na wpis o trzech moich ulubionych aktywnościach, na które pozwalam sobie zwłaszcza latem. To właśnie w lipcu i sierpniu, dni są najdłuższe, najcieplejsze, a człowiek ma więcej energii i chęci na realizację swoich zachcianek…. Albo na błogie lenistwo! Którego absolutnie nie potębiam:) Gotowi? No to zaczynamy!

 

1. Czytanie książek!

To nie jest tak, że w pozostałe miesiące swoją biblioteczkę omijam szerokim łukiem. Lubię sięgać po książki o każdej porze roku. Ale tak jakoś w moim życiu się układa, że w długie jesienne i zimowe wieczory nadrabiam wszystkie seriale, a latem książki. Zresztą to właśnie o tej porze roku możemy sobie pozwolić na czytanie swoich ulubionych powieści na balkonie, tarasie albo na łonie natury. Mój wzrok też nie protestuję, nie lubi jak czytam przy sztucznym oświetleniu. 🙂 Dziewczyny, nie wiem czy też tak macie, ale latem jakoś tak łatwiej przychodzi mi sięganie po lekkie, babskie powieści. Romansidła mogę pochłaniać w ciepłe wieczory w każdej ilości. Niedługo pojawi się wpis o nowościach książkowych, które polecam. 🙂

2. Odpoczynek na łonie natury!

Jestem typowy „nature lover”. Kocham spędzać czas na świeżym powietrzu, spacerując lub urządzając sobie pikniki. Nie oszukujmy się, ale w naszym kraju sezon piknikowy zarezerwowany jest na obecną porę roku czyli właśnie lato. Nie ma nic przyjemniejszego niż patrzenie na bezkresne pola zbóż, po których lada chwila zostaną tylko snopki siana… albo słuchanie „cykania” świerszczy. Wierzcie mi, że chwile spędzone na łonie natury naładują Wasze wewnętrzne akumulatory lepiej niż kilka godzin snu. No i nie oszukujmy się, takie krajobrazy są pięknym tłem do zdjęć! 🙂

3. Jedzenie!

Lody, świeże owoce i warzywa lub dobrze schłodzone wino najlepiej smakują latem! O ile zimą i jesienią jestem sobie w stanie wyobrazić trzymanie się restrykcyjnej diety, tak latem nie ma absolutnie mowy o tym, żeby sobie odmawiać takich sezonowych przyjemności. Tak więc jak już się wybieram na piknik to w towarzystwie moich ulubionych przekąsek. Hej- życie jest zbyt krótkie, żeby nie brać z niego pełnymi garściami 🙂 Także wyrzuty sumienia zostawcie w domu, a do koszyka spakujcie swoje ulubione smakołyki!

Foto: Bartosz Skopiński

Sukienka- Cinamoon

Torebka- Mohito

Zegarek- Daisy Dixon London (KLIK) Na hasło: FITASHIONN10 macie 10% rabatu na zegarki tej firmy na stronie swiss.com.pl

Continue Reading

Letni kombinezon!

Była już sesja w makach, która wzbudziła Wasze spore zainteresowanie… Dlatego po cichu mam nadzieje, że chabrowa sceneria również przypadnie Wam do gustu. Dzisiejsza stylizacja jest lekka, romantyczna i bardzo letnia. W tym sezonie kombinezony podbiły serce niejednej z Was, nic więc dziwnego, że i moje serduszko uległo temu trendowi. A haftowany kombinezon można łączyć na wiele sposobów. Dzisiaj występuje w towarzystwie jeansowej katanki i trampków, ale równie pięknie wyglądałby ze szpilkami w mocnym intensywnym odcieniu i wieczorowym makijażu. W takim looku śmiało można by się wybrać na randkę, nawet w upalny, letni wieczór. Obiecuję, że Wasz wybranek nie oderwie od Was wzroku. Gwiazda dzisiejszego outfitu czyli kombinezon, jak i naszyjnik pochodzi ze sklepu NA-KD, a z hasłem: fitashionn20 macie 20% rabatu. Miłych zakupów! 🙂

Foto: Bartosz Skopiński

Kombinezon- NA-KD (KLIK) Na hasło: fitashionn20 macie 20% zniżki na cały asortyment

Naszyjnik- NA-KD (KLIK)

Torebka, katanka- Stradivarius

Zegarek- Rosefield- Butiki Swiss ( KLIK)

Continue Reading

Makowe pole!

Sesji w rzepaku nie zdążyłam zrobić, bo nim się ocknęłam już przekwitł. Dlatego jak tylko pojawiły się pierwsze maki obiecałam sobie, że tak pięknej scenerii już nie odpuszczę. A skoro tło tak cudowne, niczym czerwony dywan, to i kreacja powinna być rodem z Cannes. Dlatego postawiłam na długą, szarą suknie ze sklepu bohooho.pl, która śmiało mogłaby posłużyć jako kreacja na wesele, komunię lub inną imprezę gdzie obowiązuję eleganckie odzienie. Mimo długości nie jest nudno, spójrzcie tylko na plecy, które zapewniają nam efekt „wow”. Ja jestem na tak i na pewno sukienkę założę jeszcze nie raz, chociażby w zbliżającym się sezonie ślubnym. A Wy co myślicie o tej kreacji? Czekam na Wasze komentarze. 🙂

Foto: Bartosz Skopiński

Sukienka- Bohooho (KLIK)

 

Continue Reading

Wraps! Genialne rozwiązanie!

Nie często zdarza mi się tutaj zamieszczać typowo sportowe stylizację. Dzisiaj jednak w ramach wyjątku zapraszam Was na bardzo sportowy, ale jednocześnie bardzo dziewczęcy look. Kombinacja idealna! Cieszy mnie, że czasy szarych, brzydkich dresów dawno już odeszły w zapomnienie, a obecnie decydując się na sportowy zestaw, my – kobiety mamy duże pole do popisu. Sama często stawiam na wygodę, ale nadal chcę czuć się dziewczęco i stylowo. Różowy dwuczęściowy dres mi to zapewnia! 🙂 Kolejnym takim wygodnym rozwiązaniem są słuchawki WRAPS. Nieużywane można zawinąć wokół nadgarstka i nosić jako bransoletkę. Tak drogie panie, koniec z poplątanymi w torebce kabelkami. Jakże to ułatwi nam życie, prawda? A do tego genialny design sprawia, że wyglądają zarówno w uszach jak i na ręce mega stylowo. Jedyne co mogę powiedzieć to, że żałuję, że ten gadżet trafił w moje ręce (ekhm… na moje nadgarstki) dopiero teraz! 🙂 Jak Wam się podoba taka propozycja? Lubicie sportowy szyk czy wolicie eleganckie zestawy?

Foto: Bartosz Skopiński

Dres- Bohooho (KLIK)

Słuchawki- Wraps ze sklepu headbeat.pl (KLIK)

Buty- New Balance

Shaker- Gym Hero

Continue Reading

Bogini Boho!

Wyjazd na Coachelle jest jednym z moich największych marzeń! Banalne? Być może… Ale dla kogoś kochającego podróże i muzykę, to jak połączenie dwóch świąt. Jeśli nie wiecie o czym mówię (piszę) to teraz wyobraźcie sobie, że Boże Narodzenie wypada w Wasze urodziny (wiem, że są tacy szczęściarze, ja jednak do nich nie należę), mamy więc podwójny powód do świętowania. 🙂 Wracając jednak do Coachelli, to jestem zwolenniczką wizualizacji swoich pragnień, marzeń, bo uważam, że w ten sposób się je po prostu przyciąga (więcej na ten temat w książkach „Potęga Podświadomości” i „Sekret”). Idąc więc tropem wizualizacji postanowiłam zacząć od stworzenia outfitu, który by idealnie  wpasował się w festiwalowy klimat. I tak odkryłam nową markę na polskim rynku odzieżowym- Bohogini. Dziewczyny z teamu Bohogini tworzą świetne, trochę odjechane jak na polskie warunki, ale piękne dzwony. Wierzcie mi, że ubierając te spodnie nikt nie przejdzie obok Was obojętnie. Taki element garderoby jest na tyle krzykliwy, że tak naprawdę na górę możecie zarzucić nawet zwykły biały t-shirt, a i tak otrzymacie efekt wow. Ja postawiłam na  oversizową jeansową kurtkę i krótki czarny top! Jak Wam się podoba? Wystąpiłybyście w tym stroju na którymś z letnich festiwali?

Foto: Bartosz Skopiński

Spodnie – Bohogini (KLIK)

Kurtka- Stradivarius

Buty- Softclox (KLIK)

Zegarek- Zemge ze sklepu Watchzone (KLIK)

Kolczyki- Stradivarius

Okulary- Komono

Continue Reading