Książkowi Ulubieńcy Marca!

Hej Kochani! Jak Wam weekend mija? Ja przyznam się szczerze,że jak zerknęłam wczoraj do kalendarza, to wierzyć mi się nie chciało, że mamy już kwiecień. Serio, gdzie mi te wszystkie marcowe dni umknęły? Dlatego w kwietniu mam mocne postanowienie, żeby również w dni wolne od pracy wstawać wcześniej, najpóźniej o 7, tak żeby jak najdłużej cieszyć się kwietniowymi, wiosennymi dniami. W końcu to jedna z piękniejszych pór roku. No i być może będę dzięki temu miała więcej czasu na czytanie, tym razem już na świeżym powietrzu. 🙂 Bo w marcu po książki sięgałam dopiero późnym wieczorem… Niemniej pozycje, które chce Wam polecić są na tyle ciekawe, że mimo mojego ogromnego zmęczenia, zamiast przyłożyć głowę do poduszki, zakładałam okulary, zapalałam lampkę (inne lampki też mi czasami towarzyszyły ;)) i przenosiłam się w zupełnie inny świat. Właściwie w 3 zupełnie rożne światy, wszystkie cudowne i fascynujące! Interesuje Was jakie pozycje mnie w tym miesiącu zainteresowały? To zapraszam do dalszej lektury.

I na początek chce Wam polecić powieść brytyjskiej dziennikarki i pisarki Jojo Moyes- „Razem będzie lepiej”. Jest to przyjemna lektura do poduszki, którą pochłonęłam bardzo szybko. Tak to chyba jest, że jeśli coś jest napisane fajnym językiem, a do tego pojawia się bohaterka, która od początku wzbudza naszą sympatię to od razu chcemy uczestniczyć w tym wyimaginowanym świecie. Ja od samego początku kibicowałam Jess, podziwiałam jej upór, wewnętrzną siłę i to, że mimo niełatwego życia zawsze znajdowała rozwiązanie. I niech mi ktoś powie, że my kobiety to słaba płeć?! Nie chce Wam tu zdradzać za dużo, dlatego napisze tak: Jest to powieść o podróży na drugi koniec kraju, po to aby spełnić marzenie córki. Oprócz Jess, jej córki, która ma chorobę lokomocyjną i  problematycznego nastolatka, który jest przyszywanym synem Jess w podróż tę wyrusza również ogromnym, śliniący się psiak i przypadkowo spotkany mężczyzna. To nie może być nudna podróż! A biorąc pod uwagę, że wszyscy muszą się pomieścić w jednym samochodzie i spędzić ze sobą kilka dni robi się czasami naprawdę gorąco. Polecam! Szczególnie na ciepłe, wiosenne dni. Ja na pewno sięgnę również po inne książki Pani Moyes! 🙂

Kolejna książka, którą bardzo Wam polecam, zabiera nas w zupełnie inny świat. To już nie jest powieść, a bardzo rzetelnie napisany poradnik autorstwa wykwalifikowanej i wykształconej kosmetolog Bożeny Społowicz. Pani Bożena , która od kilkudziesięciu lat zajmuje się tematem skóry wymyśliła sobie nawet nowy zawód- Skin Coach. I jak to w przypadku różnego rodzaju coachów bywa… jako pierwszy w Polsce Skin Coach, zajmuję się doradztwem w sprawie naszej skóry. Po terapii z Panią Bożeną ponoć każda z nas wyjdzie z domu bez makijażu, bo nie będzie go potrzebować. „Dzięki Skin Coachowi polubisz siebie, uśmiech będzie Twoim najlepszym makijażem, poznasz potrzeby swojej skóry i dowiesz się, jak ją odpowiednio pielęgnować, zaoszczędzisz czas i pieniądze, będziesz odporna na marketingowe obietnice.”- to zdanie przepisane z książki, które najlepiej oddaje to co w niej znajdziecie. Tak jak już kiedyś mówiłam, jest to taki nasz polski odpowiednik książki Charlotte Cho- „Sekrety Urody Koreanek”. Napisana troszkę inaczej, zwracająca uwagę na naturalne sposoby dbania o skórę, uświadamiająca nam, że nie tylko kosmetyki, ale też sposób w jaki żyjemy wpływa na to jak wyglądamy. W przypadku tej lektury notatnik jest nieodzownym elementem procesu czytania. Ja notowałam sobie najważniejsze rzeczy, tak aby w każdej chwili móc sobie je przypomnieć nie musząc przekopywać się znowu przez 280 stron. 🙂 Mam nadzieje, że Pani Bożena odniesie tą książką taki sam sukces jak wspomniana wcześniej Charlotte Cho. Powiedzenie „Dobre, bo polskie” jest tu w 100% uzasadnione. Polecam!

I ostatnia lektura, o które chce dzisiaj wspomnieć  to chyba najpiękniej wydana książka kucharska autorstwa Wendy Rowe. Przyznam się szczerze, że mnie jako typową sroczkę najpierw zauroczyła okładka, a dopiero później zagłębiałam się w treść „Jedz i bądź piękna”. Na szczęście w tym przypadku powiedzenie „Nie oceniaj książki po okładce” się nie sprawdziło i zarówno szata graficzna, jak i treść pięknie się uzupełniają. Z książki dowiesz się między innymi co pomaga, a o przeszkadza w utrzymaniu zdrowia i promiennej cery. Bo czy wiedziałyście na przykład, że nadmiar nabiału nam szkodzi, a picie wody kokosowej działa na nasz wygląd zbawiennie?! Ja też nie, dlatego chętnie uzupełniłam swoją wiedzę  o wspomniane kwestie. W książce znajdziecie przepisy na wszystkie  4 pory roku. Dodatkowo porady dla urody i przepisy na domowe kosmetyki. Jest to kolejne książka- urodowa biblia, która moim zdaniem powinna znaleźć się na półce każdej świadomej kobiety, która chce wyglądać pięknie.

I to już koniec na dzisiaj. Dajcie znać, czy którąś z tych książek czytałyście? Czekam też, w komentarzach, na Waszych „książkowych ulubieńców” bo chętnie sięgnę po coś sprawdzonego! 🙂 Buziaki i do następnego!

You may also like

16 komentarzy

  1. Nie czytałam żadnej, choć nie wiem czy nie skuszę się na książkę Jojo Moyes 😉 Czytałam „Zanim się pojawiłeś” i byłam bardzo poruszona, choć słyszałam, że pozostałe jej książki już nie trzymają tego poziomu, co z drugiej strony trochę mnie zniechęca do sięgania po nie 😉

  2. Znam jedynie autorkę pierwszej książki. A mianowicie jej bestseller „Zanim się pojawiłeś”. Piękna książka pełna wzruszeń jak i też zabawnych scen. Polecam 🙂

  3. Czytalam wczesniejsze ksiazki JM „Zanim sie pojawiles” i ” Kiedy odszedles ” i strasznie beczalam :(((Teraz siegne po kolejna 🙂 2 pozostale tez wydaja sie byc fajne ,wiec mysle o zakupie :)) pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *