Metamorfoza!

Hej Kochani! Dzisiaj zapraszam Was na wpis jakiego jeszcze na tym blogu nie było ;-). Jego bohaterką, wyjątkowo, będzie Patrycja -zwyciężczyni konkursu „Wygraj Metamorfozę”, w jakim mogliście wziąć udział, jakiś czas temu, na moim profilu na facebooku–> KLIK Patrycję pozanałam tydzień temu, kiedy to odbyła się cała „akcja” łącznie ze sesją zdjęciową, a której efekty będziecie mogli zobaczyć poniżej. Jest to przesympatyczna mama dwójki urwisów, która na codzień pracuje w przedszkolu. Zazwyczaj cały swój wolny czas poświęca rodzinie i dzieciom, dlatego bardzo się ucieszyłam, że tym razem to „my” mogliśmy ją trochę porozpieszczać.

Zapraszam na fotorelację z tego wyjątkowego dnia!

Metamorfozę zaczęłyśmy od Salonu Beauty Design (KLIK). Na początek, konieczne okazało się „ujarzmienie” i  nawilżenie włosów naszej bohaterki. Patrycja została poddana zabiegowi „ozonowej sauny parowej”, która jest idealnym zabiegiem głębokiego nawilżania włosów, a w szczególności włosów wysuszonych, słabych, porowatych, zniszczonych, łamliwych i pozbawionych blasku. Daje efekt pięknych, elastycznych, sprężystych i lśniących włosów, który w domowych warunkach niestety jest nie do osiągnięcia.

Następnie, wspólnie z Agnieszką z Beauty Design, ustaliłyśmy fryzurę w jakiej Patrycja będzie nie tylko wyglądać „odlotowo”, ale też będzie odpowiednia dla jej typu urody. Aga przekonała nas, że delikatne fale upięte na bok, nie tylko pięknie odsłonią buzię naszej bohaterki, ale też dodadzą sylwetce zwiewności, a całej stylizacji bardziej kobiecego charakteru… Z pewną dozą nieśmiałości muszę stwierdzić, że to był „strzał w dziesiątkę”. Naturalna, nieprzekombinowana fryzura idealnie się w tym przypadku sprawdziła.

Przy okazji, wszystkim czytelniczkom bloga z Leszna i okolic, chciałam bardzo polecić salon Beauty Design, i pracującą tam Agnieszkę. To profesjonalistka w każdym calu, nie tylko spełnia wszystkie życzenia swoich klientek, ale też cały czas się rozwija, szkoli i podąża za obowiązującymi trendami. Miła atmosfera jaka panuje w salonie sprawia, że siedząc na fotelu ma się wrażenie, jakby się wpadło na kawkę do dobrej znajomej, a nie do fryzjera…

Kolejnym etapem naszej Metamorfozy był oczywiście makijaż, który profesjonalnie wykonała Ada z Salonu Kosmetycznego Muscari (KLIK). Ada zaproponowała tzw. dzienną wersję „smokey eyes”  (kojarzymy go zazwyczaj ze specjalnymi okazjami i wieczornymi wyjściami, a w naszym wydaniu Patrycja mogła przekonać się, że można go również zastosować na codzień).  Wykonany przez Adę makijaż przepięknie podkreślił urodę Patrycji; ładne duże oczy i pełne usta wreszcie miały odpowiednią oprawę, a sama Patrcyja przyznała, że choć na codzień się nie maluje, to bardzo dobrze się czuje w takiej odsłonie.

Ada i jej dzienna propozycja makijażu idealnie wpisała się w moją wizję „Patrycji po metamorfozie”. Koniecznie zajrzyjcie na jej profil na FB! Znajdziecie tam nie tylko makijażowe propozycje… „Mani” wykonane przez Adę nie ma sobie równych (ja osobiście jestem ich ogromną fanką)! Z czystym sumieniem polecam i wpisuję Salon Muscari na swoją osobistą „Beauty Mapę” Leszna.

Kiedy już załatwiłyśmy sprawę fryzury i makijażu, przyszła kolej na coś, co tygryski lubią najbardziej… Udałyśmy się do dobrze Wam już znanego sklepu La Boca (KLIK) i zaczęłyśmy wybierać odpowiednią dla Patrycji stylizację. Jak się okazało, nasza bohaterka pięknie prezentuje się w czerwieni… Czerwona sukienka, która od razu wpadła nam w oko – stała się główną bohaterką pierwszej stylizacji.

Kolejną perełką w La Boca okazła się granatowa marynarka w wiśnie oraz spodnie, tzw. „marchewki” – jest to fason ze zwężającymi się nogawkami; tak naprawdę nadaje się do każdej figury, ponieważ nie zaburza proporcji. Spodnie tego typu dobrze wyglądają zarówno z butami na obcasie, jak i balerinami.

Patrycja w granatowym garniturze wyglądała przepięknie! Zobaczcie sami – jest klasycznie, elegnacko, ale i z nutką humoru, a T-shirt i baleriny nadają całej stylizacji bardziej casualowy charakter.

Naszej bohaterce przypadło do gustu kilka zaproponowanych stylizacji, a voucher upominkowy, który był jedną z nagród w metamorfozie, na pewno zostanie przez Patrycję we właściwy sposób spożytkowany 😉

Bardzo jestem ciekawa, która stylizacja i które „wydanie” Patrycji bardziej przypadnie Wam do gustu! Z niecierpiliwością czekam na Wasze komentarze.

Pysznym zwieńczeniem naszego wspólnego dnia była wspólna kawa w restauracji Zielona Antresola (KLIK). Piękny wytrój, przemiła obsługa i nasze uśmiechnięte buzie, myślę powiedzą Wam więcej niż tysiące słów…;)

I na koniec zostawiam Was ze zdjęciami ślicznej Patrycji! Koniecznie dajcie znać czy Wam się podoba metamorfoza jaką przeszła nasza bohaterka!

Foto: Dorota Siemianów

You may also like

7 komentarzy

  1. Metamorfoza jak najbardziej udana, a z Patrycji wydobyłyście wszystko to co najlepsze 🙂
    Stylizacja z marynarką w wisienki najbardziej przypadła mi do gustu, ale ta z czerwoną sukienką też jest świetna 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *