November Beauty Favorites!

Hej Kochani! Co u Was słychać? U mnie jak zwykle nawał pracy i obowiązków… I choć ja jako tako pomału przyzwyczajam się do tego tempa, to mój organizm już trochę gorzej i czasami odmawia posłuszeństwa. Skubany! 😉 Będę z nim negocjować i postaram się na dniach dodać jakąś stylizację, a póki co zapraszam Was na kolejny „beauty” post. Dawno taki się na blogu nie pojawił, także myślę, że warto wspomnieć o kolejnych kosmetykach, które z czystym sumieniem mogę Wam polecić. U mnie spisują się na szóstkę, a nawet szóstkę z plusem! 😉 Gotowi? No to zaczynamy!

dsc_0022

I dzisiejszy post rozpoczynam świetną, jak na swoją cenę, paletką od Makeup Revolution. Z tego co wiem jest to najnowsza czekoladka o nazwie Chocolate Vice, której kolory wreszcie przekonały mnie do zakupu tej nie tuczącej słodkości. Koszt paletki to jakieś 30-40 złotych i jak na taką cenę to dostajemy cienie naprawdę wysokiej jakości. Jestem bardzo zadowolona zarówno z pigmentacji, trwałości jak i z kolorów jakie są w mojej „czekoladce”. Sięgam po nią tak samo często, jak po kilka razy droższe paletki… A jak mówi popularny slogan: „jak nie widać różnicy, to po co przepłacać?” 😉

dsc_0042

dsc_0052

fotorcreated

Si -Giorgio Armani to kolejna perełka. Są to szyprowo-owocowo perfumy, które wyjątkowo perfekcyjnie wpisują się w moje zapachowe gusta. Tutaj jednak namawiać Was nie zamierzam, bo ulubiony zapach to kwestia indywidualna. 🙂 Mimo wszystko polecam powąchać je będąc przy okazji świątecznych zakupów w Douglasie, a nóż nasze gusta są bardzo zbliżone…

dsc_0031

Podkład w kremie marki Kryolan jest kosmetykiem z serii „best of the best”. Miewam czasami chwilowe romanse z innymi cudownymi podkładami, ale zawsze wracam do tego jedynego- Ultra Foundation numer FS38 stosuję od kilku dobrych lat i jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Świetne krycie, które w zależności od sposobu nakładania można stopniować i trwałość, która nie zapycha mojej problematycznej cery to cechy, które sprawiają, że nie zamienię go na ,żaden inny. Spróbujcie, a nie pożałujecie! 🙂

dsc_0065

dsc_0083

Kolejne kosmetyki, po które bardzo często ostatnio sięgam to matowe pomadki z Golden Rose. Są naprawdę świetne, a gama kolorystyczna zadowoli nawet najbardziej wybredne kosmetyko-fanki ;). Jedyny minus to to, że szczególnie teraz (zimą) mogą trochę wysuszać, ale jeśli dbacie o usta, odpowiednio je na noc nawilżając, to nic złego nawet przy częstym stosowaniu matowych pomadek nie powinno się z Waszymi ustami dziać . 🙂

dsc_0085

dsc_0115

I ostatni już kosmetyk, to również produkt marki Golden Rose. Beżową kredkę stosuję zarówno na linie wodną do rozjaśniania spojrzenia, jak i do obrysowania ust, aby optycznie je powiększyć. Jest trwała, ma idealny kolor i nie podrażnia moich wrażliwych oczu.

dsc_0122

I to wszystko jeśli chodzi o kolejne moje kosmetyczne typy . Wypróbujcie i dajcie znać czy u Was też spiszą się na medal… szczerze mówiąc, będę bardzo zaskoczona, jeśli nie! Buziaki i do następnego!

dsc_0013

You may also like

5 komentarzy

  1. Produkty z Golden Rose uwielbiam i mam kilka w swojej kolekcji 🙂
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*
    Mogłabym Cię prosić o kliknięcie w linki u mnie w najnowszym poście, będę Ci bardzo wdzięczna :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *