Delikatne pastele- dwie stylizacje!

W blogerskim świecie jak wiecie od sezonu do sezonu. Jedni to lubią, inni respektują, a znajdą się tacy, dla których zasady są tylko po to by je łamać.

Ja jednak całym sercem, wyczekując wiosny, skupiam się na tym by ją poczuć całą sobą. Pastelowe, delikatne i jasne kolory jak najbardziej mi w tym pomagają. I o ile w beżach noszę się jesienią, to wiosna zdecydowanie należy do różu, łososia i brzoskwini (na talerzu również!) 😉

Niedawno trafiła mi się podwójna okazja do wskoczenia w eleganckie fatałaszki, ale tym razem zależało mi by nie powielać stylizacji. Kolorystyka jak widzicie krążyła wokół tej samej palety Pantone, a jednak to zupełnie dwie inne bajki…

Przy pierwszym wydarzeniu postawiłam na eleganckie połączenie cygaretek w stylu „paper bag” z koszulą z połyskującą nicią. W dodatkach królował minimalizm. Szpilki w panterkę to właśnie ten element złamania zasad, a biżuteria idealnie wydłuża szyję i uwydatnia dekolt.

Drugi wariant jest naprawdę skromny, aczkolwiek w punkt oddaje moje podejście do sprawy. Mniej znaczy lepiej, dlatego sukienka wystąpiła tylko w towarzystwie naszyjnika i czarnych szpilek. Czółenka na obcasie dodają mi odwagi i… lubię w nich samą siebie, po prostu 😉
W przypadku tej sukienki kolor zależy od tego jak na nią pada światło, przechodzi więc z delikatnej perły w soczysty koral, a wiązany supeł na biuście idealnie go podkreśla.

Czy któraś z tych wersji szczególnie przypadła Wam do gustu? Przełamałyście już pierwsze lody z wiosenną kolorystyką? Jeśli nie, to szczerze polecam tę ideę. Sprawia dużo frajdy i radości!

Koszula- Mika May (KLIK)
Spodnie- Mika May
Buty- H&M
Naszyjnik- Reserved
Sukienka- H&M
Szpilki- Orsay
Naszyjnik- Reserved
FOTO: Marta Bressa Fotografia
Continue Reading

Makowe pole!

Sesji w rzepaku nie zdążyłam zrobić, bo nim się ocknęłam już przekwitł. Dlatego jak tylko pojawiły się pierwsze maki obiecałam sobie, że tak pięknej scenerii już nie odpuszczę. A skoro tło tak cudowne, niczym czerwony dywan, to i kreacja powinna być rodem z Cannes. Dlatego postawiłam na długą, szarą suknie ze sklepu bohooho.pl, która śmiało mogłaby posłużyć jako kreacja na wesele, komunię lub inną imprezę gdzie obowiązuję eleganckie odzienie. Mimo długości nie jest nudno, spójrzcie tylko na plecy, które zapewniają nam efekt „wow”. Ja jestem na tak i na pewno sukienkę założę jeszcze nie raz, chociażby w zbliżającym się sezonie ślubnym. A Wy co myślicie o tej kreacji? Czekam na Wasze komentarze. 🙂

Foto: Bartosz Skopiński

Sukienka- Bohooho (KLIK)

 

Continue Reading