Try Me Box- edycja październikowa!

W moje ręce znowu trafiło pudełeczko Try Me Inspired By, które świetnie już znacie z tego wpisu (KLIK). Tym razem w boxie pojawiły się inne produkty, a właściwie próbki produktów, które z przyjemnością przetestowałam. Ile wynosi cena za taki zestaw? Bez zmian 19 zł plus koszty przesyłki, a „radochy” z testowania nowości kosmetycznych co niemiara. O korzyściach z zamówienia takiego pudełeczka pisałam już wcześniej, dlatego dzisiaj od razu przechodzę do konkretów, czyli do zawartości.

Babeczka do kąpieli – Aromatella!

Pierwsze co przykuło moją uwagę, a właściwie uwagę mojego nosa, po otworzeniu paczuszki, to piękny zapach, którego sprawcą była urocza babeczka do kąpieli – Aromatella. Zastanawiałam się na Insta Story do czego można byłoby przyrównać ten zapach? Moje typy były błędne, bo nie wpadłam no to, że cudowny zapach tworzy połączenie nut kokosa i słodkich owoców leśnych. Mądrzejsza o wiedzę z ulotki ^^ polecam Wam to słodkie cudo. Jestem pewna, że każdy, nawet najgorszy, jesienny dzień będzie o niebo lepszy po kąpieli w wannie, w której będziesz mogła poczuć się jak królowa słodkości. Mała rzecz, a cieszy i co najważniejsze – nie tuczy! Jest to pełnowymiarowy produkt, który w normalnej sprzedaży kosztuje 12 zł za sztukę.

L’orient – hydrolat i HerbOlive – mini krem do ciała z oliwą z oliwek!

Kolejnym pełnowymiarowym kosmetykiem jest hydrolat kwiatów róży damasceńskiej w atomizerze Firmy L’orient. Nie wiem czy wiecie, ale róża damasceńska ma bardzo silne działanie nawilżające. A wspomniany hydrolat ma nam zapewnić odpowiednie napięcie skóry, poprawić jej koloryt, ale również przynieść ukojenie. W moim przypadku produkt świetnie sprawdza się jako mgiełka odświeżająco – nawilżająca (używam jej w ciągu dnia). Świetne właściwości, cudny zapach i wygodne opakowanie sprawiły, że na dobre polubiłam tą mgiełkę… co sprowadza się do tego, że na stałe zagościła w mojej torebce. Cena produktu w normalnej sprzedaży to 34 zł.

Krem do ciała – Argan Oil, ma przyjemną konsystencję, szybko się wchłania, ale niczym specjalnym się nie wyróżnia. Za to krem do rąk z tej samej firmy, o czym pisałam Wam w poprzednim wpisie opisującym pudełko Try Me, jest naprawdę świetny!

Próbki kremów!

To co jeszcze zostało mi do przetestowania z cudownego pudełeczka – to pojedyncze próbki różnych kremów, fluidów czy żeli złuszczających: krem do twarzy z glinką Luvos i olejkiem z pestek moreli, antyperspirujący odżywczy krem do stóp ManFoot, aksamitny kompres do opuchniętych nóg i stóp Biały Jeleń i nawilżający krem do ciała Barnangen. Niestety żaden z tych produktów mnie nie zachwycił. Jedyną próbką kosmetyku, który zasługuje na uwagę jest wzmacniający strukturę skóry krem na noc z Firmy Aube.

 

Tak prezentuje się kolejne pudełeczko Try Me! Produktami, które  według mnie zasługują na uwagę w tej edycji są znowu kosmetyki pełnowymiarowe czyli mgiełka/hydrolat i babeczka do kąpieli.

A Wy co myślicie? Mieliście już do czynienia z boxem Try Me? Jeśli nie, możecie je zamówić TUTAJ! A może któryś z tych produktów testowaliście w normalnej wersji, a nie próbce? Dajcie znać w komentarzach! Buziaki i do następnego!

You may also like

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *